Szukaj
  • Alicja Stańska

Emocjonalnie bezbronne.

Drodzy Czytelnicy. Ostatni piątek był dla mnie trudniejszy niż ostatni rok, dlatego postanowiłam przełożyć publikację tekstu. Musiałam poukładać myśli i wyciszyć emocje, aby dobrze złożyć temat dzisiejszego wpisu.


Kilka lat temu uzyskałam dyplom z kryminologii i kryminalistyki. Na zajęciach zajmowaliśmy się wszelkimi tematami dotyczącymi przestępstw zarówno wobec osób jak i mienia czy też państwa. Badaliśmy zjawisko terroryzmu, zaglądaliśmy do świata medycyny sądowej, uczyliśmy się aktów prawnych, wałkowaliśmy zarządzanie kryzysowe i studiowaliśmy wszystkie polskie służby mundurowe oraz ich struktury. Ja jednak chciałam czegoś więcej. Przez 5 lat czekałam na wykłady dotyczące pochodzenia przemocy. Nie doczekałam się… Osobiście zajmowałam się tym tematem, ale chciałam też, aby studia których się podjęłam, rozwinęły go także naukowo.

Później brałam udział w ogólnopolskiej konferencji naukowej z psychologii kryminalistycznej i kryminologii…tam też szukałam odpowiedzi. Nie doczekałam się. Oczywiście podjęłam temat z psychologiem kryminalnym, jednakże zaskoczony moim pytaniem - poległ. Może nie tyle co poległ, a stwierdził, iż pytanie jest wybitne, ale odpowiedzi na niego nie może udzielić, gdyż temat u nas jest mało rozwinięty.


Zatem jakie było moje pytanie?

“A jak w polskim prawie podchodzi się do uwarunkowań psychologicznych sprawcy w oparciu o jego wychowanie? Czy w trakcie postępowania zwraca się uwagę na czynniki z przeszłości, które mogły wpłynąć na czyny w wieku dojrzałym ( np. maltretowanie sprawcy w wieku dziecięcym ) ? Czy ma to wpływ na wymiar kary? “

Dlaczego zadałam to pytanie? Przede wszystkim dlatego, iż od wielu lat zajmuję się badaniem przeszłości, a w szczególności okresu dziecięcego u przestępców, psychopatów czy też seryjnych morderców. W oparciu o źródła dowodowe analizuję zaniedbania jakich dopuścili się ich opiekunowie - niezależnie od tego czy byli nimi rodzice biologiczni czy placówki zastępcze. Zgłębiając temat zauważyłam pewien schemat, który oczywiście jest nagłaśniany przez wielu światowej sławy psychologów, jednakże jest całkowicie traktowany po macoszemu w polskim prawie karnym.


W dniu dzisiejszym chciałabym, abyście przyjrzeli się badaniu, które wiele lat temu ujrzało światło dzienne w jednym z krajów dzisiejszej Unii Europejskiej.


Francja, rok 1965. Eksperyment ukazuje wpływ deprywacji emocjonalnej na zachowanie sensoryczno - motoryczne niemowląt w wieku od 7 do 18 miesięcy, z których część pochodziła z rodzin pełnych miłości oraz dzieci wychowywanych w placówkach z powodów zaniedbania w domu rodzinnym w szczególności przez matki.


Ponieważ film jest w j. francuskim, a tekst w j.angielskim, postanowiłam przetłumaczyć Wam go w całości. Zanim odtworzycie go, przyjrzyjcie się opisom ośmiorga dzieci, które w nim występują.


LINK DO EKSPERYMENTU https://www.youtube.com/watch?v=ChoOExRLT4Q


Emmanuel, wychowany przez rodzinę, jest aktywnym odkrywcą i chętnie łapie każdy nowy obiekt, który zobaczy. Przesuwa go z ręki do ręki i przykłada do ust. Jest całkowicie pochłonięty tą aktywnością i nie zwraca uwagi na otaczające go osoby.


Christine, która regularnie uczęszcza do żłobka, nie zachowuje się inaczej niż pierwsze dziecko. Obsługuje blok obiema rękami. Próbuje je ułożyć i podnosi, gdy upadną. Ona też jest całkowicie pochłonięta grą.

Te dwa przykłady pokazują nam dzieci, których rodziny zapewniają im pełne bezpieczeństwo.


Z drugiej strony, gdy warunki rodzinne są niekorzystne do tego stopnia, że wymagają usunięcia dziecka z domu, na jego zachowanie wpłynie w następujący sposób.


Caroline, ofiara zaniedbania matki, ma niedowagę. Podnosi jeden z klocków, ale wykazuje tylko przelotne zainteresowanie zabawą. Często patrzy na eksperymentatorów w pokoju. Angażuje się w jakąś zabawę, ale jest zajęta otaczającymi ją osobami.


W kolejnych przypadkach obserwujemy również zwiększoną uwagę dziecka na swoje otoczenie i związany z tym spadek uwagi poświęcanej grze.


Na przykład Veronique, która również ma niedowagę, odmawia, unosząc ręce w geście unikania. Kiedy w końcu podnosi blok, zmartwione spojrzenia, które rzuca, sugerują niepokój. Jej postawa jest bierna, nie gra.


Jean, która została wyprowadzona z domu w młodym wieku i po kilku nieudanych umieszczeniach w rodzinie zastępczej, uważnie obserwuje ruchy psychologa. Dziecko pozbawione emocji może traktować priorytetowo kontakt społeczny, co może być motywowane silnym pragnieniem dziecka, aby znaleźć substytut matki. Jej ciekawość nowymi przedmiotami jest minimalna. Akceptuje bez oporu, kiedy blok jest umieszczony w jej dłoni, ale nie wykazuje prawdziwego zainteresowania.


Rene, którego przypadek jest podobny, siedzi nieruchomo przed klockami. Po chwili wykonuje ruch w kierunku bloku, ale dręczy go taki niepokój, że stopniowo traci zainteresowanie grą i osobami wokół niego. Wycofuje się w siebie i ucieka w uspokajającą czynność ssania kciuka.


Annette, która również ma niedowagę, ma postawę nieruchomą. Jest całkowicie zdezorientowana swoim otoczeniem. Jej rosnący niepokój objawia się drgającymi ruchami ust i nieregularnym oddychaniem. Autyzm można rozpoznać po mglistym spojrzeniu tej małej dziewczynki.

Colette, również pozbawiona uczucia i troski, przejawia te same objawy autyzmu i lęku co Annette. Pozostaje nieruchoma i ciężko oddycha.


W ten sposób deprywacja emocjonalna wywołuje nie tylko niepokój dobrze znany psychologom, ale także hamuje instynkty eksploracyjne dziecka i ciekawość nowych obiektów i może skutkować najpoważniejszymi przypadkami.


Film ten jest na swój sposób wstrząsający. Będąc Rodzicem, ale takim który kocha i stara sie zrozumieć własne dziecko, może być on przygnębiającym obrazem.

Postanowiłam wejść ciut głębiej i poczytać komentarze pod nim. Większość z nich przetłumaczyłam dla Was. Mimo, iż eksperyment jest z 1965 roku - współcześni użytkownicy YouTube komentują go od chwili udostępnienia do dnia dzisiejszego co pokazuje jego aktualność w dzisiejszych czasach. Historie, które przeczytacie są dowodem na to, iż traktowanie dzieci przez własne rodziny wciąż budzi niepokój.


Wiedzcie, iż wstawiam tu przetłumaczone komentarze w pisowni oryginalnej. Nie będę ich edytować. Chcę byście sami wyciągnęli wnioski.;


Użytkownik “Jackie.Cali”:

Moi rodzice nigdy nie kontaktowali się ze mną jako dziecko i zawsze zachowywali się, jakbym był ciężarem. Mam 43 lata i nadal czuję się smutny, przygnębiony i zły, ponieważ ani trochę się nie zmienili. Kto da mi tę bezwarunkową miłość !? Po prostu czasami chcę być przytulany ... Nieważne ile masz lat, nadal potrzebujesz tej miłości i uczucia. Proszę, poświęć swoim dzieciom całą uwagę i uczucie, jakiego potrzebują, zanim pójdą szukać niewłaściwego rodzaju u innych mężczyzn / kobiet.


Użytkownik “Aleksandra T.”:

Moi rodzice byli szczęśliwi, bo byłam całkiem cichym dzieckiem, bawiłam się sama w kącie i robiłam, co chcą. Nigdy ze mną nie rozmawiali, nawet gdy byłam nastolatką. Znalazłam swoje niebo w naturze i do dziś minimalnie wchodzę w interakcje z ludźmi. Nie lubię ludzi.


Użytkownik “ Peppo Boy”:

W tej chwili uczę się o szpitalnictwie na zajęciach z psychologii i pedagogiki. Dzieci miały niedowagę, ponieważ zaczęły nie reagować z powodu ogromnego zaniedbania emocjonalnego. Wiele z tych dzieci prawdopodobnie zmarło przed 4 rokiem życia, ponieważ ich układ odpornościowy jest bardzo zły.


Użytkownik “Mica Tesh”:

Pracowałam z uczennicą, która jako dziecko była poważnie zaniedbywana, przez pierwsze 3-4 lata jej życia. Zmaga się ze złością, strachem przed porzuceniem, wrogością, wybuchami emocji i niemożnością nawiązania kontaktu. To, jak traktujesz małe dziecko, zmieni bieg jego życia.


Użytkownik “Holly Tyrer”:

Byłam wykorzystywana emocjonalnie przez całe dzieciństwo ... Odkąd pamiętam, szukałam postaci matki, mimo że mieszkałam z biologiczną mamą i ojczymem. Kiedy zaczynałem szkołę podstawową, bardzo chciałem, żeby moja nauczycielka była moją mamą. Kiedy miałem 12 lat, oświadczyłem rodzinie, że nigdy nie będę mieć biologicznych dzieci ... Mam teraz 44 lata i nie mam dzieci. Przeszedłem 9-letnią intensywną terapię, aby poradzić sobie z moim dzieciństwem i uważam, że „przerwałem ten cykl”. Moja mama była strasznie maltretowana przez swoją mamę (moją babcię, która również mnie znęcała się), a moja babcia była okropnie zaniedbywana przez swoją mamę. Kto wie, ile pokoleń to się stało. Obecnie mimo wychowania prowadzę bardzo szczęśliwe i spełnione życie :-)


Użytkownika “bernadette rogers”:

To sprawia, że boli mnie serce. Jako dziecko byłam bardzo zaniedbana emocjonalnie i nie mam pozytywnych wspomnień z rodziną. Dorastając uważano mnie za dobrego dzieciaka, ponieważ byłam cicha i nie wpadałam w kłopoty, ale oni nie wiedzieli, że cierpię na ADD.


Użytkownik “Antix taktix”:

Nie płakałem, dopóki nie miałem około 15 lub 16 lat. Ludzie mówili, że jestem najlepiej wychowanym dzieckiem, jakie kiedykolwiek widzieli. Fakt był taki, że nie wiedziałem, jak się wyrazić i obecnie odczuwam ciągły ból emocjonalny.


Użytkownik “Bianca L”:

Kiedy byłam mała, moja mama powiedziała mi kiedyś, że chciałaby, abym umarła przy porodzie. Staram się być z nią spoko, ale nigdy nie zapomnę tych słów.


Na stronie należącej do UK Trauma Council możecie znaleźć wiele informacji dotyczących walki z traumą dziecięca. Organizacja ta w najbardziej przyswajalny sposób dla zwykłego człowieka ( nie psychologa czy naukowca ) wytłumaczyła wpływ traumy z okresu dziecięcego na rozwój mózgu. Poniżej tłumaczenie dla Was.


Rozwój mózgu to znacznie więcej niż opowieść o biologii. Od najmłodszych lat relacje z innymi osobami odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu wzrostu i rozwoju naszego mózgu. Wczesne związki, w których dochodzi do znęcania i zaniedbania, mają długoterminowy wpływ na dzieci.


Mózg, który przystosował się do przetrwania w groźnym lub nieprzewidywalnym świecie, może nie działać tak dobrze w zwykłym środowisku. Może to stworzyć tak zwaną utajoną podatność, w przypadku której wczesne maltretowanie lub zaniedbanie w kontaktach z opiekunami naraża dzieci na większe ryzyko wystąpienia problemów ze zdrowiem psychicznym w przyszłości.


Dla tych dzieci w porównaniu z ich rówieśnikami typowe doświadczenia, takie jak przejście do nowej szkoły, mogą być bardziej zniechęcające i stresujące. Nowe twarze mogą wydawać się groźne, podczas gdy pozytywne sygnały społeczne mogą zostać przeoczone. Negocjowanie nowych sytuacji społecznych i uczenie się zaufania do nowych ludzi może być trudniejsze. Nawet zabawne doświadczenia, takie jak dołączenie do nowej drużyny sportowej, mogą stanowić wyzwanie.

Zbyt duże skupienie się na potencjalnych sygnałach zagrożenia może oznaczać pominięcie pozytywnych sygnałów społecznych, takich jak żartobliwe szturchnięcie lub powodować przesadną reakcję, która prowadzi do zwiększonego ryzyka konfliktu, a czasem przemocy. Reakcje te mogą zwiększyć prawdopodobieństwo wygenerowania nowych stresujących wydarzeń.


Trudniej jest sprostać codziennym wyzwaniom, gdy w środku czujesz się niepewnie i niespokojnie i trudniej zbudować i utrzymać relacje. Z biegiem czasu może to oznaczać, że dziecko traci przyjaciół i wsparcie dorosłych, przez co traci szansę na rozwój.

To przerzedzenie społeczne może zwiększyć ryzyko problemów ze zdrowiem psychicznym w przyszłości.


Badania neurobiologiczne zaczynają rzucać nowe światło na to, jak wrażliwość rozwija się w życiu dziecka. Wszystkie dzieci potrzebują opieki i stymulacji ze strony dorosłych, którzy je cenią i okazują im uwagę i miłość. Te doświadczenia kształtują rozwój mózgu dziecka. Kiedy dzieci stają w obliczu traumatycznych przeżyć, takich jak przemoc i zaniedbanie, ich mózg dostosowuje się, aby im pomóc.


Wiemy o zmianach w trzech różnych układach mózgowych:

1. nagrody;

2. pamięci;

3. i systemu zagrożeń.


Doświadczenia związane z przemocą domową lub przemocą fizyczną mogą prowadzić do nadmiernej czujności, w której mózg reaguje bardziej na zagrożenie. Może to pomóc dziecku przetrwać we wczesnym niekorzystnym środowisku, ale może to także oddziaływać w bardziej zwyczajnych środowiskach. Nadmierną czujność można najlepiej rozumieć jako wzorzec adaptacji, a nie jako oznakę uszkodzenia.


Przemoc i zaniedbanie mogą również oznaczać świat, w którym podstawowe potrzeby dziecka dotyczące opieki i uwagi nie są zaspokajane. Może to kształtować mózgowy system nagrody (część mózgu, która pomaga nam uczyć się o pozytywnych aspektach naszego środowiska i motywuje nasze zachowanie). Z biegiem czasu mózgowy system nagrody może nauczyć się inaczej reagować na takie rzeczy jak pozytywne sygnały społeczne.


Badania neuronauki zwróciły również uwagę na zmiany w systemie pamięci autobiograficznej, czyli pamięci o codziennych doświadczeniach z przeszłości. Po traumie negatywne wspomnienia wydają się być bardziej istotne, co oznacza, że stają się bardziej widoczne niż pozytywne, a codzienne wspomnienia mogą również stać się mniej szczegółowe. Jest to problem, ponieważ musimy korzystać z przeszłych doświadczeń, aby móc poradzić sobie z nowymi sytuacjami społecznymi.

Badania neurobiologiczne pokazują, jak trauma z dzieciństwa może powodować utajoną podatność, zwiększając ryzyko późniejszych problemów ze zdrowiem psychicznym, takich jak lęk i depresja. Ta podatność nie dotyczy tylko dziecka, ale wynika z jego relacji.

Pomaganie dzieciom, które doświadczyły traumy, nadal wymaga konsekwencji, refleksji i spojrzenia na zachowanie, które jest dla nas wyzwaniem w innym świetle. Dziecko może po prostu robić wszystko, co w jego mocy, by przeżyć.


Teraz, dzięki adaptacjom mózgu z przeszłości, wiemy, że mózg dziecka jest w stanie nadal się przystosowywać. Aby tak się stało, potrzebują naszej pomocy w budowaniu i utrzymywaniu zaufanych relacji. radzić sobie z codziennymi stresami i zapobiegać pojawianiu się nowym. Musimy zachęcić ich, aby spróbowali ponownie i uwierzyli, że może być inaczej. Nie jest to łatwe zadanie i wymaga czasu.

Zobaczenie zachowania dzieci w nowym świetle może oznaczać, że reagujemy inaczej. Widzimy i odczuwamy. Przez odczuwanie zaczynamy rozumieć. A gdy zrozumiemy i zaczniemy działać to nie tylko poprawimy byt najmłodszych, ale uleczymy dorosłych, którzy zaznali przemocy, a z czasem zmniejszymy zachowania kryminalne, które wynikają z wiktymizacji w okresie dziecięcym.


Alicja Stańska


________________________________________________________________________


Eksperyment https://www.youtube.com/watch?v=ChoOExRLT4Q

UK Trauma Council https://uktraumacouncil.org/resources/childhood-trauma-and-the-brain

Grafika: autorem grafiki jest MissLunaRose12 Źródło: wikimedia commons







57 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Witajcie Dzieci na Instagramie!

Instagram ogłosił pracę nad wersją dla dzieci poniżej 13 roku życia.

Dziecko - jak to dumnie brzmi.

"Nie martw się, że dzieci nigdy cię nie słuchają. Martw się, że dzieci zawsze cię obserwują." Robert Fulghum. Tak jak wspomniałam w ostatnim wpisie, blog będzie balansował pomiędzy psychologią krymina